KAPITAŃSKIE JAJKO

OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA

KAPITAŃSKIE JAJKO
Stowarzyszenie Kapitanów Żeglugi Wielkiej w Gdyni tradycyjnie, jak co roku, na naszej przepięknej fregacie „Dar Pomorza” organizuje Kapitańskie Jajko. Członkowie Stowarzyszenia zbierają się na pokładzie fregaty i składają sobie nawzajem i tym wszystkim, co na morzu, życzenia świąteczne. W tym roku przy okazji tego spotkania mieliśmy dodatkową wielką i ważną uroczystość, przyjęcie do Stowarzyszenia, w poczet honorowych członków, niezwykle zasłużonego pracownika Urzędu Morskiego, pana Andrzeja MATULEWICZA. Laudację wygłosił wnioskodawca kapitan Leszek GÓRECKI, który w zwięzły i klarowny sposób przekazał zebranym informacje o przebiegu kariery nowego honorowego Kapitana. Do laudacji dołączyli też inni kapitanowie: dyrektor Urzędu Morskiego, przewodniczący SKŻW Andrzej KRÓLIKOWSKI, kapitan Marek Marzec, kapitan Hieronim MAJEK. Słowa uznania za pracę na rzecz morza i Stowarzyszenia wyrazili też koledzy, którzy w przeszłości mieli styczność z nominowanym, lub z nim pracowali. Nasz poeta kapitan Henryk WOJTKOWIAK zaśpiewał nominowanemu starą szantę. Do gratulacji dołączył się również honorowy członek Stowarzyszenia ks. Edward PRACZ. Atmosfera spotkania była niezwykle miła i doniosła zarazem. Jesteśmy radzi, że mogliśmy dokooptować do naszego grona człowieka który swym morskim życiorysem w pełni zasłużył na to wyróżnienie.

THE TALL SHIPS

Pomysłodawcą zlotów wielkich żaglowców, do których z czasem przyłączyły sie te mniejsze, był szwedzki kapitan  Arnold SCHUMBURG, który w Sztokholmie w roku 1938 skrzyknął ok. 20 żaglowców. Ten moment uważamy za początek imprez żeglarskich pod ogólną nazwą OPERACJA ŻAGIEL. Głównymi  członkami założonego Związku Północnoeuropejskich Statków Szkolnych, były kraje: Szwecja, Dania, Finlandia, Związek Radziecki, Estonia i Polska.  Inicjatywa szwedzkiego kapitana odżyła w latach 50-tych za sprawą Brytyjczyka Bernarda MORGANA i już w roku 1956 odbyły sie pierwsze regaty wielkich żaglowców. Dla organizacji takich imprez powołano  SAILING TRAINING ASSOCIATION (STA). Rokrocznie inny port był organizatorem imprezy i regat. Pierwsze regaty żaglowców przez Atlantyk odbyły się w 1964.  Zebranie dużej ilości żaglowców i jachtów w jednym porcie to nie lada przedsięwzięcie organizacyjne. Tegoroczna impreza, której gospodarzem była Gdynia okazała się wielkim sukcesem miasta – jak było, zobaczcie w naszej Galerii.

00000060

HANSE SAIL 2010

Niemiecki ROSTOCK jest niewątpliwie portem żagli, portem, gdzie co roku w ramach wielkiej żeglarskiej imprezy HANSE SAIL, pojawia sie ponad 200 żaglowców większości liczących się bander reprezentowanych przez wszystkie typy żaglowców: fregaty, barki, barkentyny, brygi, brygantyny po najliczniej reprezentowane szkunery, kecze i kutry. Ogladanie tych wszytkich żaglowców pod żaglami na morzu to wielka frajda i piękna lekcja historii żeglugi, szkutnictwa i tradycji morskich. Polskę rokrocznie reprezentują: oldtimery „BRYZA H”, „ANTICA” oraz  „DAR MŁODZIEŻY” i „FRYDERYK CHOPIN”.  Organizacyjnie impreza jest doskonale przygotowana i szkoda tylko, że brakuje  tu takich polskich jachtów jak: „POGORIA”, „GEDANIA”, ‚BONAVENTURA” , „ZJAWA IV”, „NORDA”, „ARK” i jeszcze kilku innych. W naszej Galeri możecie obejrzeć sporo fotek z tamtejszego  żeglowania.

00000098

BALTIC SAIL 2011

Baltic Sail w Gdańsku – coroczna impreza żeglarska, podczas której miejscowi i turyści odwiedzający Trójmiasto i okolice mogą oglądać piękne żaglowce, oldtimery i różnej wielkości jachty. Posłuchać można szant i kupić wiele pamiątek związanych z morzem i żeglowaniem po nim. Liczne punkty gastronomiczne oferują ryby i inne frutti di mare. Wszyscy fotografuj, filmują i radują się morzem i kontaktem z ludźmi tego morza. Można posłuchać morskich opowieści w klubie „Zejman” czy wejść na pokład słynnego żaglowca, jak „BOUNTY”, którego oglądała większość w filmie „Bunt na Bounty” w „Piratach z Karaibów” czy „STANDARD”, okręt floty cara Piotra I. Oczywiście są to repliki z tamtych czasów, ale dostatecznie dobrze oddające atmosferę takich żaglowców. Warto podeptać po takich pokładach, to zostaje w pamięci na całe życie.

00000008

Kaszubski weekend

00000040

SEZON 2015

Czas nowy sezon zacząć. Wprawdzie Mariusz („Aleksandra V”) namawiał mnie do wodowania jachtu już w miniony piątek, ale ja nie byłem gotowy. Dopiero wczoraj udało mi się zorganizować brygadę do wymycia i przepolerowania kadłuba. Wiele jest jeszcze do zrobienia zanim będę mógł wodować jacht. Na początku kwietnia umówiłem się ze specem od sterów strumieniowych. Na moim jachcie chyba poszedł klin na sprzęgle i trzeba go wymienić. Załogę na żeglowanie, która teraz pomaga mi w przygotowaniu jachtu, mam znakomitą: Justynka, Basia i Michał okazali się pracowitymi żeglarzami i dość dokładnymi w tym, co robią. Już zasłużyli na fajny rejs. Na liście chętnych studentów jest zapisanych jeszcze kilku żeglarzy, ale na pływanie mają szanse tylko Ci, co na to zasłużą swoją pracą – takie są reguły. Kadłub powyżej LW wygląda już dobrze, pozostała podwodna część do zrobienia. Michał pięknie wyczyścił śrubę główna i tą od bow-steer’a, potem pracował polerką. Justynka zajmowała się myciem kadłuba i polerowaniem, odkurzyła też i wyczyściła odkurzaczem jachtową tapicerkę a Basia wyczyściła pięknie kuchnię i bakisty. Ja zajmowałem się, jak na kapitana przystało, ogólnym nadzorem i porządkowaniem bakist i schowków gdzie było sporo bałaganu. Przez ten weekend wykonaliśmy kawał dobrej roboty. Myślę, że zaraz po Wielkanocy zwodujemy naszą łódkę.