CZARNY DIAMENT – POWRÓT

POWRÓT „CZARNEGO DIAMENTU”

Trudno się nie radować powrotem wspaniałego żeglarza, który ponownie zadziwił żeglarską brać, powracając po blisko czteroletniej włóczędze do ojczyzny. Jurka RADOMSKIEGO witałem już w Helu, gdzie zawinąłem w miniony weekend, ale to w PUCKU miało miejsce oficjalne powitanie żeglarza. Puck zgotował Kapitanowi wspaniałe przyjęcie, nie tylko obdarował go kluczem do miasta, ale i przyznał honorowy tytuł Kapra Puckiego i ofiarował opiekę nad „CZARNYM DIAMENTEM”. Uroczystość powitania była kolorowa, wesoła – wspaniała. Kapitan Jerzy RADOMSKI z trudem wytrzymywał napór gości, którzy koniecznie chcieli się do niego zbliżyć, zrobić sobie „selfie”, stanąć na pokładzie słynnego jachtu, żeby móc się pochwalić: byłem, widziałem, słyszałem i po pokładzie CZARNEGO chodziłem. Wśród witających sporo było wybitnych żeglarzy, działaczy żeglarstwa, jak i oficjeli miejscowej władzy. Entuzjazm, radość i podziw.  Powitanie miało miejsce w Dniu Kapra a więc i oprawa była wyjątkowa. Na „zielonej Puckiej Plaży” zainicjowano bitwę polsko – szwedzką z lądowaniem Szwedów i obroną Pucka. Przez ostatni rejs relacjonowaliśmy w Internecie różne wydarzenia z pokładu jachtu, które przesyłał nam, wraz ze zdjęciami Kapitan Radomski. Jestem przekonany, że niebawem powstanie książka, która przybliży nam przygody z tego jak i poprzedniego rejsu. Na razie Kapitan Jerzy poleca swoje wspomnienia om psach, które mu towarzyszyły na jachcie: BURGAS i BOSMAN – gorąco polecam.