SEZON 2015

Czas nowy sezon zacząć. Wprawdzie Mariusz („Aleksandra V”) namawiał mnie do wodowania jachtu już w miniony piątek, ale ja nie byłem gotowy. Dopiero wczoraj udało mi się zorganizować brygadę do wymycia i przepolerowania kadłuba. Wiele jest jeszcze do zrobienia zanim będę mógł wodować jacht. Na początku kwietnia umówiłem się ze specem od sterów strumieniowych. Na moim jachcie chyba poszedł klin na sprzęgle i trzeba go wymienić. Załogę na żeglowanie, która teraz pomaga mi w przygotowaniu jachtu, mam znakomitą: Justynka, Basia i Michał okazali się pracowitymi żeglarzami i dość dokładnymi w tym, co robią. Już zasłużyli na fajny rejs. Na liście chętnych studentów jest zapisanych jeszcze kilku żeglarzy, ale na pływanie mają szanse tylko Ci, co na to zasłużą swoją pracą – takie są reguły. Kadłub powyżej LW wygląda już dobrze, pozostała podwodna część do zrobienia. Michał pięknie wyczyścił śrubę główna i tą od bow-steer’a, potem pracował polerką. Justynka zajmowała się myciem kadłuba i polerowaniem, odkurzyła też i wyczyściła odkurzaczem jachtową tapicerkę a Basia wyczyściła pięknie kuchnię i bakisty. Ja zajmowałem się, jak na kapitana przystało, ogólnym nadzorem i porządkowaniem bakist i schowków gdzie było sporo bałaganu. Przez ten weekend wykonaliśmy kawał dobrej roboty. Myślę, że zaraz po Wielkanocy zwodujemy naszą łódkę.